
Zamieszczone poniżej utwory pochodzą z koncertu pieśni Powstania Styczniowego “Czarka Traugutta” w wykonaniu:
barda Jacka Kowalskiego (śpiew, gitara), Anny Śliwy (skrzypce), Henryka Kasperczaka (gitara romantyczna).
01 Hej, koledzy, precz frasunek
- Hej, koledzy, precz frasunek, | Niech nas rzeźwi polski trunek,
Bo przy szklance, pogadance, | Słodko płynie czas.
Bo przy szklance, pogadance | Słodko płynie czas. - I choć przemoc się uwzięła, | Jeszcze Polska nie zginęła,
Bo gdzie jeszcze żyją wieszcze, | Żyje naród tam.
Bo gdzie jeszcze żyją wieszcze, | Żyje naród tam. - Z Moskalami jutro może | Bić się będziem, co daj Boże,
Czy zwalczemy, czy zginiemy, | Zawsze sława nam.
Czy zwalczemy, czy zginiemy, | Zawsze sława nam. - Ramię w ramię, strzemię w strzemię | Oswobodzim Polską ziemię.
Hejże wiara! w górę czara, | Bierz Moskala czort.
Hejże wiara! w górę czara, | Bierz Moskala czort. - A więc, bracia, w górę szklanki, | Każdy zdrowie swej bogdanki.
Biedni chłopcy, którym obcy | Jest miłości wdzięk.
Biedni chłopcy, którym obcy | Jest miłości wdzięk. - Teraz szklanki nalewajmy, | Gaudeamus zaśpiewajmy
W nocnej ciszy, niech usłyszy | Moskal Polski śpiew.
02 Władysław Anczyc – Pieśń strzelców
- Hej, strzelcy wraz, nad nami orzeł biały, | A przeciw nam śmiertelny stoi wróg, |
Wnet z naszych strzelb śmiertelne zagrzmią strzały, A lotem kul skieruje Zbawca Bóg!
Więc gotuj broń i kule bij głęboko, | O ojców grób bagnetów poostrz stal,
Na odgłos trąb twój sztucer bierz na oko, | Hej baczność! cel, i w łeb lub serce pal!
REF: Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! | A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal! - Wzrósł liściem bór, więc górą wiara strzelcy, Masz w ręku broń, a w piersi święty żar, |
Hej Moskwa tu, a nuże tu wisielcy, | Od naszych kul nie schroni kniaź ni car.
Raz przecie już zabrzmiały trąbek dźwięki, Lśni polska broń jak złotych kłosów fal, |
Dziś spłacim łzy sióstr, matek i wdów jęki, | Hej baczność! cel i w łeb lub serce pal!
REF: Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! | A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal! - Chcesz zdurzyć nas, oszukać chcesz nas czule, Plujem ci w twarz za morze twoich łask, |
Amnestią twą owiniem nasze kule, | Odpowiedź da huk armat, kurków trzask.
Do Azji precz, potomku Dżyngis-hana, | Tam żywioł twój, tam ziemia carskich gal. |
Nie dla cię, nie, krwią polską ziemia zlana, | Hej baczność! cel i w łeb lub serce pal!
REF: Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! | A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
03 Po moskiewskich łbach
- Od zimy, od Wincentego, | Bili się nasi tęgo,
Więc i dzisiaj nie przestała | Bić Moskala Polska cała.
REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach! - Niech kto chce robi układy, | My już poznali te zdrady, |
Nasz układ wprost, w lewo, w prawo,
Pieczętujem zawsze krwawo.
REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach! - Cóż nam przyjdzie z tych pisanin | I bezrozumnych gadanin, |
Najlepsza na Moskwę psota, | Palnąć w łeb – jedyna nota. |
REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach! - A więc z Bogiem i bez trwogi | Do walki idźmy na wrogi, |
Na ich hasło „łowie, łowie”, | Jezus Maryja odpowie.
REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
04 Żołnierz idzie od Krakowa
- Żołnierz idzie od Krakowa, | A droga przed nim gotowa.
REF.: Hej ha, hałodno | Żołnierz żyje swobodno!
Hej ha, hałodno-o-o | Żołnierz żyje swobodno! - Żołnierz idzie, maszeruje, | Gąsior przed nim wyskakuje.
REF.: Hej ha… - Żołnierz koszuli nie pierze, | Bo ją prosto z płota bierze.
REF.: Hej ha… - Żołnierz stoi na kwaterze, | Wprost gąsiora babie bierze.
REF.: Hej ha… - Baba idzie do rotmistrza, | Gąsior z garnka łeb wytrzyszcza.
REF.: Hej ha… - Baba wraca od rotmistrza, | Gąsior z garnka do tornistra.
REF.: Hej ha… - Żołnierz idzie ode Grodna, | Droga chłodna i gołodna.
REF.: Hej ha…
05 Co to za gwar
1 . Co to za gwar | Wesoły car
Bo mu margrab projekt podał | jak ugasić żar!
Dalej carze, ruszaj w tany, | Bo nowe brzęczą kajdany,
Nowe świszczą baty knuty | Świeża płynie krew, | Świeża płynie krew!
Dalej carze, ruszaj w tany, | Bo nowe brzęczą kajdany, |
Nowe świszczą baty knuty | Świeża płynie krew, | Świeża płynie krew!
2 Stój carze, stój | Nie ustał bój
Jeszcze Romuald jest w obozie, | słychać Polski tuj!
Póki jeden Polak żyje, | Póki jedno serce bije, Dotąd musisz czuwać carze!
Dotąd musisz czuwać carze! | I na czatach stać | I zemsty się bać!
Póki jeden Polak żyje, | Póki jedno serce bije, Dotąd musisz czuwać carze!
Dotąd musisz czuwać carze! | I na czatach stać | I zemsty się bać!
3 Lecz przyjdzie czas | Że będziesz nasz
Zamienim berło w kajdany | i w konopny pas!
Będziesz na nim dyndał, carze! | A wraz z tobą dygnitarze,
My po tobie potańcujem, | To życie dla nas, | To zemsta dla nas!
Będziesz na nim dyndał, carze! | A wraz z tobą dygnitarze,
My po tobie potańcujem, | To życie dla nas, | To zemsta dla nas!
06 Mieczysław Romanowski – Co tam marzyć
1. Co tam marzyć o kochaniu, | O bogdance, o róż rwaniu | Dla nas nie ma róż.
My – jak ptacy na wędrówce | Dziś tu, jutro na placówce | Może staniem już.
REF: Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści | Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.
Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.
2. Szczęście, dola później może | Ach! lecz tylko ty wiesz, Boże, | Co tam zdybie nas.
Ty wiesz, komu uśmiech miły, | Komu kwiaty na mogiły | Niesie przyszły czas.
REF: Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści | Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.
Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.
07 Idźmy bijmy Moskali
- Chcecie bym wam zaśpiewał, | Nutą serca rozgrzewał, |
Pilno na to zważajcie, | Co wam powiem, słuchajcie:
REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.
- Naród niegdyś szczęśliwy, | Krwi i łupów nie chciwy, |
Niewolą dziś stargany, | Dźwiga srogie kajdany.
REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.
- Sprzedali nas panowie, | Wspólnej Matki synowie, |
Więc dziś na nich nie łóżmy, | Sami sobie pomóżmy.
REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.
- W bójce przeszło rok minął, | Naród przecież nie zginął, |
Bóg nam sprzyja widocznie, | Więc niech żaden nie spocznie.
REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.
08 Wincenty Pol – Pieśń z obozu Jeziorańskiego
- W krwawem polu srebrne ptaszę,
Poszli w boje chłopcy nasze –
REF: Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
Niechaj Polska zna | Jakich synów ma!
Niechaj Polska zna | Jakich synów ma! - Obok orła znak Pogoni,
Poszli nasi w bój bez broni –
REF: Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
Matko Polsko, żyj | Jezus, Maria, bij!
Matko Polsko, żyj | Jezus, Maria, bij! - Naszym braciom dopomagaj,
Nieprzyjaciół naszych smagaj –
REF Hu! ha! Wiatr gra! | Krew gra! Hu! ha!
Hu! ha! Wiatr gra! | Krew gra! Hu! ha!
Niechaj Polska zna | Jakich synów ma
Niechaj Polska zna | Jakich synów ma
09 Piosnka hułańska
- Jedzie ułan lasem, | Śpiewa sobie czasem;
A piechur na boku | Pilnuje tłumoku.
REF: Hop! ha! tramda rada rada tramda rada | tramda rada rada hopla! tramda rada rada | rada rada da
Hop! ha! tramda rada rada tramda rada | tramda rada rada hopla! tramda rada rada | rada rada da - Hułany panięta | Pojedli cielęta;
A piechury rury | Noszą po nich skóry.
REF: Hop! ha!… - Wstąpił sobie hułan | Na szklaneczkę miodu,
Siegnął do kieszeni, | Piniędzy jak lodu.
REF: Hop! ha!… - Wstąpił sobie piechur | Na szklaneczkę piwa,
Sięgnął do kieszeni | A piniędzy nima.
REF: Hop! ha!… - Nie ma tego domu, | Nie ma i tej chatki,
Gdzie by nie kochały | Ułana mężatki.
REF: Hop! ha!… - Kochają i panny | Ale więcej skrycie,
Każda za ułana | Dałaby swe życie.
REF: Hop! ha!… - Bo u nas ułanów | To taka ochota
Lepszy wąs ułański, | Niż cała piechota!
REF: Hop! ha!…
10 Jak to na wojence ładnie
- Jak to na wojence ładnie | Jak to na wojence ładnie |
Kiedy ułan z konia spadnie, | Kiedy ułan z konia spadnie. - Koledzy go nie ratują, | Koledzy go nie ratują,
Jeszcze końmi go tratują | Jeszcze końmi go tratują. - Kapitan z listy wymaże, | Kapitan z listy wymaże,
Porucznik grzebać rozkaże, | Porucznik grzebać rozkaże. - A za jego młode lata, | A za jego młode lata,
Dała ognia cała rota, | Dała ognia cała rota. - A już my go pochowali, | A już my go pochowali,
Trzy razy mu ognia dali, | Trzy razy mu ognia dali. - „Requiescat” zaśpiewali, | „Requiescat” zaśpiewali |
I pikiety rozstawiali, | I pikiety rozstawiali.
11 Adam Mickiewicz – Pieśń Feliksa
- Nie dbam jaka spadnie kara | Mina, Sybir, czy kajdany
Zawsze ja wierny poddany | Pracować będę na cara.
Zawsze ja wierny poddany | Pracować będę na cara. - W minach kruszec kując młotem | Pomyślę, ta mina szara
To żelazo – z niego potem | Zrobi ktoś topór na cara
To żelazo – z niego potem | Zrobi ktoś topór na cara - Gdy będę na zasiedleniu | Pojmę córeczkę Tatara
Może w mojem pokoleniu | Zrodzi się Palen na cara
Może w mojem pokoleniu | Zrodzi się Palen na cara - Gdy w koloniach osiędę | Ogród zorzę, grzędy skopię
A na nich co rok siać będę | Same lny, same konopie
A na nich co rok siać będę | Same lny, same konopie. - Z konopi ktoś zrobi nici | Srebrem obwita nić szara
Może się kiedyś poszczyci | Że będzie szarfą dla cara
Może się kiedyś poszczyci | Że będzie szarfą dla cara
12 Edmund Wasilewski – Pieśń akademików warszawskich
- Zgasły naszych nadziei promienie | Zanim zorza zaświeci nam blada
Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie - Wzgardźmy życiem tem nędznie pędzonem | Nam pioruny niech grają i gromy
A na niebie od łuny czerwonem | Anioł śmierci przeleci widomy
A na niebie od łuny czerwonem | Anioł śmierci przeleci widomy - Czas już skargi i żale porzucić | Bo wstyd czoła już od nich nam pali
Czyż nie lepiej się zemstą rozjuszyć | W krwi niemieckiej i ścierwach Moskali
Czyż nie lepiej się zemstą rozjuszyć | W krwi niemieckiej i ścierwach Moskali - W noc spokojną, do domów wpadniemy | Gdzie szczęśliwi cichemi śpią snami
Naszą pieśnią ich spokój skłóciemy | Niech się zerwą, niech idą za nami
Naszą pieśnią ich spokój skłóciemy | Niech się zerwą, niech idą za nami - Więc gdy zgasły nadziei promienie | Zanim zorza zaświeci nam blada
Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
13 Kornel Ujejski – Z dymem pożarów
Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej, | Do Ciebie, Panie, bije ten głos!
Skarga to straszna, jęk to ostatni, | Od takich modłów bieleje włos.
My już bez skargi nie znamy śpiewu, | Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,
Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu, | Sterczy ku Tobie błagalna dłoń.
Ileż to razy Tyś nas nie smagał, | A my ze świeżych nie zmyci ran,
Znowu wołamy: On się przebłagał, | Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan!
I znów powstajem w ufności szczersi, | Lecz za Twą wolą zgniata nas wróg,
I śmiech nam rzuca, jak głaz na piersi: | „A gdzież nasz Ojciec, a gdzież nasz Bóg?!
O, Panie! Panie! ze zgrozą świata, | Okropne dzieje przyniósł nam czas;
Syn zabił ojca, brat zabił brata, | Mnóstwo Kainów jest w pośród nas.
Ależ o Panie! oni niewinni, | Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni; | O! rękę karaj, nie ślepy miecz!
I z Archaniołem Twoim na czele | Pójdziemy wszyscy na straszny bój,
I na drgającem szatana ciele | Zatkniemy sztandar zwycięski Twój!
Zbłąkanym braciom otworzym serca, | Winę ich zmyje wolności chrzest;
Wtenczas usłyszy podły bluźnierca | Odpowiedź naszą: „Bóg był i jest!“
14 Szumny wiatr wionął
Szumny wiatr wionął po pustym stepie | I śnieżną zamieć w obłoki wzbił,
Tuman tam biały rwie się i trzepie, | Jak z huraganu rzęsisty pył.
Tuman tam biały rwie się i trzepie, | Jak z huraganu rzęsisty pył.
A po tym stepie pocztowa droga, | Jak szarfa, srebrnych uwita nić,
Piekłem wyryta, czy z woli Boga, | Tego odgadnąć daremnie chcieć.
Piekłem wyryta, czy z woli Boga, | Tego odgadnąć daremnie chcieć.
A po tej drodze z wichrami fali | Pędzą kibitkę w odległy szlak
I dzwonek tylko słychać w oddali, | Jak pogrzebowy umarłych znak.
I dzwonek tylko słychać w oddali, | Jak pogrzebowy umarłych znak.
W kibitce widać postać młodzieńca, | Smutne, lecz dumne spojrzenie słał,
Na twarzy jego był ślad rumieńca, | Lecz ten za chwilę już zniknąć miał.
Na twarzy jego był ślad rumieńca, | Lecz ten za chwilę już zniknąć miał.
Wyjrzał z kibitki, potrząsnął głową, | Nie dbał, że wzbudzi w żandarmie gniew,
Oczy swe zwrócił w stronę stepową, | A pierś tęsknoty jęknęła śpiew:
Oczy swe zwrócił w stronę stepową, | A pierś tęsknoty jęknęła śpiew:
Próżno na zachód łzą oczy zlane | Tęskne spojrzenia rzucają tam,
Gdziem ja opuścił mój kraj kochany | I już na wieki żegnać go mam.
Gdziem ja opuścił mój kraj kochany | I już na wieki żegnać go mam.
Nie ujrzę więcej mojego sioła, | Rodziny mojej nie ujrzę, nie,
Ani dziewczyny, mego anioła, | Nie ujrzę więcej, nie ujrzę, nie!
Ani dziewczyny, mego anioła, | Nie ujrzę więcej, nie ujrzę, nie!
Łotry w kajdany skuli me dłonie, | Lecz wolnej duszy nie mogli skuć!
Zrzućcie kajdany! Ja się obronię, | Ja was nauczę, jak wolność czuć!
Zrzućcie kajdany! Ja się obronię, | Ja was nauczę, jak wolność czuć!
