Strona główna Śpiewnik powstańczy 1863

Śpiewnik powstańczy 1863

przez R.Strus

Zamieszczone poniżej utwory pochodzą z koncertu pieśni Powstania Styczniowego “Czarka Traugutta” w wykonaniu:
barda Jacka Kowalskiego (śpiew, gitara), Anny Śliwy (skrzypce), Henryka Kasperczaka (gitara romantyczna).

01 Hej, koledzy, precz frasunek

  1. Hej, koledzy, precz frasunek, | Niech nas rzeźwi polski trunek,
    Bo przy szklance, pogadance, | Słodko płynie czas.
    Bo przy szklance, pogadance | Słodko płynie czas.
  2. I choć przemoc się uwzięła, | Jeszcze Polska nie zginęła,
    Bo gdzie jeszcze żyją wieszcze, | Żyje naród tam.
    Bo gdzie jeszcze żyją wieszcze, | Żyje naród tam.
  3. Z Moskalami jutro może | Bić się będziem, co daj Boże,
    Czy zwalczemy, czy zginiemy, | Zawsze sława nam.
    Czy zwalczemy, czy zginiemy, | Zawsze sława nam.
  4. Ramię w ramię, strzemię w strzemię | Oswobodzim Polską ziemię.
    Hejże wiara! w górę czara, | Bierz Moskala czort.
    Hejże wiara! w górę czara, | Bierz Moskala czort.
  5. A więc, bracia, w górę szklanki, | Każdy zdrowie swej bogdanki.
    Biedni chłopcy, którym obcy | Jest miłości wdzięk.
    Biedni chłopcy, którym obcy | Jest miłości wdzięk.
  6. Teraz szklanki nalewajmy, | Gaudeamus zaśpiewajmy
    W nocnej ciszy, niech usłyszy | Moskal Polski śpiew.

02 Władysław Anczyc – Pieśń strzelców

  1. Hej, strzelcy wraz, nad nami orzeł biały, | A przeciw nam śmiertelny stoi wróg, |
    Wnet z naszych strzelb śmiertelne zagrzmią strzały, A lotem kul skieruje Zbawca Bóg!
    Więc gotuj broń i kule bij głęboko, | O ojców grób bagnetów poostrz stal,
    Na odgłos trąb twój sztucer bierz na oko, | Hej baczność! cel, i w łeb lub serce pal!
    REF: Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! | A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
    Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
  2. Wzrósł liściem bór, więc górą wiara strzelcy, Masz w ręku broń, a w piersi święty żar, |
    Hej Moskwa tu, a nuże tu wisielcy, | Od naszych kul nie schroni kniaź ni car.
    Raz przecie już zabrzmiały trąbek dźwięki, Lśni polska broń jak złotych kłosów fal, |
    Dziś spłacim łzy sióstr, matek i wdów jęki, | Hej baczność! cel i w łeb lub serce pal!
    REF: Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! | A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
    Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
  3. Chcesz zdurzyć nas, oszukać chcesz nas czule, Plujem ci w twarz za morze twoich łask, |
    Amnestią twą owiniem nasze kule, | Odpowiedź da huk armat, kurków trzask.
    Do Azji precz, potomku Dżyngis-hana, | Tam żywioł twój, tam ziemia carskich gal. |
    Nie dla cię, nie, krwią polską ziemia zlana, | Hej baczność! cel i w łeb lub serce pal!
    REF: Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! | A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!
    Hej trąb, hej, trąb | Strzelecka trąbko w dal! A kłuj, a rąb | I w łeb lub serce pal!

03 Po moskiewskich łbach

  1. Od zimy, od Wincentego, | Bili się nasi tęgo,
    Więc i dzisiaj nie przestała | Bić Moskala Polska cała.
    REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
  2. Niech kto chce robi układy, | My już poznali te zdrady, |
    Nasz układ wprost, w lewo, w prawo,
    Pieczętujem zawsze krwawo.
    REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
  3. Cóż nam przyjdzie z tych pisanin | I bezrozumnych gadanin, |
    Najlepsza na Moskwę psota, | Palnąć w łeb – jedyna nota. |
    REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
  4. A więc z Bogiem i bez trwogi | Do walki idźmy na wrogi, |
    Na ich hasło „łowie, łowie”, | Jezus Maryja odpowie.
    REF: Dalej, strzelcy, tyralijery, Hej, ułani, kosyniery,
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!
    Po moskiewskich łbach, Ciachu, ciachu, ciach!

04  Żołnierz idzie od Krakowa 

  1. Żołnierz idzie od Krakowa, | A droga przed nim gotowa.
    REF.: Hej ha, hałodno | Żołnierz żyje swobodno!
    Hej ha, hałodno-o-o | Żołnierz żyje swobodno!
  2. Żołnierz idzie, maszeruje, | Gąsior przed nim wyskakuje.
    REF.: Hej ha…
  3. Żołnierz koszuli nie pierze, | Bo ją prosto z płota bierze.
    REF.: Hej ha…
  4. Żołnierz stoi na kwaterze, | Wprost gąsiora babie bierze.
    REF.: Hej ha…
  5. Baba idzie do rotmistrza, | Gąsior z garnka łeb wytrzyszcza.
    REF.: Hej ha…
  6. Baba wraca od rotmistrza, | Gąsior z garnka do tornistra.
    REF.: Hej ha…
  7. Żołnierz idzie ode Grodna, | Droga chłodna i gołodna.
    REF.: Hej ha…

05  Co to za gwar

1 . Co to za gwar | Wesoły car
Bo mu margrab projekt podał | jak ugasić żar!
Dalej carze, ruszaj w tany, | Bo nowe brzęczą kajdany,
Nowe świszczą baty knuty | Świeża płynie krew, | Świeża płynie krew!
Dalej carze, ruszaj w tany, | Bo nowe brzęczą kajdany, |
Nowe świszczą baty knuty | Świeża płynie krew, | Świeża płynie krew!

2 Stój carze, stój | Nie ustał bój
Jeszcze Romuald jest w obozie, | słychać Polski tuj!
Póki jeden Polak żyje, | Póki jedno serce bije, Dotąd musisz czuwać carze!
Dotąd musisz czuwać carze! | I na czatach stać | I zemsty się bać!
Póki jeden Polak żyje, | Póki jedno serce bije, Dotąd musisz czuwać carze!
Dotąd musisz czuwać carze! | I na czatach stać | I zemsty się bać!

3 Lecz przyjdzie czas | Że będziesz nasz
Zamienim berło w kajdany | i w konopny pas!
Będziesz na nim dyndał, carze! | A wraz z tobą dygnitarze,
My po tobie potańcujem, | To życie dla nas, | To zemsta dla nas!
Będziesz na nim dyndał, carze! | A wraz z tobą dygnitarze,
My po tobie potańcujem, | To życie dla nas, | To zemsta dla nas!

 

06  Mieczysław Romanowski – Co tam marzyć  

1. Co tam marzyć o kochaniu, | O bogdance, o róż rwaniu | Dla nas nie ma róż.
My – jak ptacy na wędrówce | Dziś tu, jutro na placówce | Może staniem już.
REF: Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści | Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.
Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.

2. Szczęście, dola później może | Ach! lecz tylko ty wiesz, Boże, | Co tam zdybie nas.
Ty wiesz, komu uśmiech miły, | Komu kwiaty na mogiły | Niesie przyszły czas.
REF: Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści | Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.
Co śni serce, niech raz prześni! | W twarde życie twarde pieśni | Niech wiodą jak w tan.
A miast ręce rękojeści Szczery uścisk gdy obwieści | Z niebios chwilę Pan.

07 Idźmy bijmy Moskali

  1. Chcecie bym wam zaśpiewał, | Nutą serca rozgrzewał, |
    Pilno na to zważajcie, | Co wam powiem, słuchajcie:

REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.

  1. Naród niegdyś szczęśliwy, | Krwi i łupów nie chciwy, |
    Niewolą dziś stargany, | Dźwiga srogie kajdany.

REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.

  1. Sprzedali nas panowie, | Wspólnej Matki synowie, |
    Więc dziś na nich nie łóżmy, | Sami sobie pomóżmy.

REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.

  1. W bójce przeszło rok minął, | Naród przecież nie zginął, |
    Bóg nam sprzyja widocznie, | Więc niech żaden nie spocznie.

REF: Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, Pędźmy licho za Dźwinę.
Idźmy, bijmy Moskali, | Świat nas za to pochwali; | Walczmy za swą krainę, | Pędźmy licho za Dźwinę.

08 Wincenty Pol – Pieśń z obozu Jeziorańskiego

  1. W krwawem polu srebrne ptaszę,
    Poszli w boje chłopcy nasze –
    REF: Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
    Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
    Niechaj Polska zna | Jakich synów ma!
    Niechaj Polska zna | Jakich synów ma!
  2. Obok orła znak Pogoni,
    Poszli nasi w bój bez broni –
    REF: Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
    Hu! ha! Krew gra! | Duch gra! Hu! ha!
    Matko Polsko, żyj | Jezus, Maria, bij!
    Matko Polsko, żyj | Jezus, Maria, bij!
  3. Naszym braciom dopomagaj,
    Nieprzyjaciół naszych smagaj –
    REF Hu! ha! Wiatr gra! | Krew gra! Hu! ha!
    Hu! ha! Wiatr gra! | Krew gra! Hu! ha!
    Niechaj Polska zna | Jakich synów ma
    Niechaj Polska zna | Jakich synów ma

09 Piosnka hułańska

  1. Jedzie ułan lasem, | Śpiewa sobie czasem;
    A piechur na boku | Pilnuje tłumoku.
    REF: Hop! ha! tramda rada rada tramda rada | tramda rada rada hopla! tramda rada rada | rada rada da
    Hop! ha! tramda rada rada tramda rada | tramda rada rada hopla! tramda rada rada | rada rada da
  2. Hułany panięta | Pojedli cielęta;
    A piechury rury | Noszą po nich skóry.
    REF: Hop! ha!…
  3. Wstąpił sobie hułan | Na szklaneczkę miodu,
    Siegnął do kieszeni, | Piniędzy jak lodu.
    REF: Hop! ha!…
  4. Wstąpił sobie piechur | Na szklaneczkę piwa,
    Sięgnął do kieszeni | A piniędzy nima.
    REF: Hop! ha!…
  5. Nie ma tego domu, | Nie ma i tej chatki,
    Gdzie by nie kochały | Ułana mężatki.
    REF: Hop! ha!…
  6. Kochają i panny | Ale więcej skrycie,
    Każda za ułana | Dałaby swe życie.
    REF: Hop! ha!…
  7. Bo u nas ułanów | To taka ochota
    Lepszy wąs ułański, | Niż cała piechota!
    REF: Hop! ha!…

10 Jak to na wojence ładnie

  1. Jak to na wojence ładnie | Jak to na wojence ładnie |
    Kiedy ułan z konia spadnie, | Kiedy ułan z konia spadnie.
  2. Koledzy go nie ratują, | Koledzy go nie ratują,
    Jeszcze końmi go tratują | Jeszcze końmi go tratują.
  3. Kapitan z listy wymaże, | Kapitan z listy wymaże,
    Porucznik grzebać rozkaże, | Porucznik grzebać rozkaże.
  4. A za jego młode lata, | A za jego młode lata,
    Dała ognia cała rota, | Dała ognia cała rota.
  5. A już my go pochowali, | A już my go pochowali,
    Trzy razy mu ognia dali, | Trzy razy mu ognia dali.
  6. „Requiescat” zaśpiewali, | „Requiescat” zaśpiewali |
    I pikiety rozstawiali, | I pikiety rozstawiali.

11  Adam Mickiewicz – Pieśń Feliksa

  1. Nie dbam jaka spadnie kara | Mina, Sybir, czy kajdany
    Zawsze ja wierny poddany | Pracować będę na cara.
    Zawsze ja wierny poddany | Pracować będę na cara.
  2. W minach kruszec kując młotem | Pomyślę, ta mina szara
    To żelazo – z niego potem | Zrobi ktoś topór na cara
    To żelazo – z niego potem | Zrobi ktoś topór na cara
  3. Gdy będę na zasiedleniu | Pojmę córeczkę Tatara
    Może w mojem pokoleniu | Zrodzi się Palen na cara
    Może w mojem pokoleniu | Zrodzi się Palen na cara
  4. Gdy w koloniach osiędę | Ogród zorzę, grzędy skopię
    A na nich co rok siać będę | Same lny, same konopie
    A na nich co rok siać będę | Same lny, same konopie.
  5. Z konopi ktoś zrobi nici | Srebrem obwita nić szara
    Może się kiedyś poszczyci | Że będzie szarfą dla cara
    Może się kiedyś poszczyci | Że będzie szarfą dla cara

12  Edmund Wasilewski – Pieśń akademików warszawskich 

  1. Zgasły naszych nadziei promienie | Zanim zorza zaświeci nam blada
    Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
    Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
  2. Wzgardźmy życiem tem nędznie pędzonem | Nam pioruny niech grają i gromy
    A na niebie od łuny czerwonem | Anioł śmierci przeleci widomy
    A na niebie od łuny czerwonem | Anioł śmierci przeleci widomy
  3. Czas już skargi i żale porzucić | Bo wstyd czoła już od nich nam pali
    Czyż nie lepiej się zemstą rozjuszyć | W krwi niemieckiej i ścierwach Moskali
    Czyż nie lepiej się zemstą rozjuszyć | W krwi niemieckiej i ścierwach Moskali
  4. W noc spokojną, do domów wpadniemy | Gdzie szczęśliwi cichemi śpią snami
    Naszą pieśnią ich spokój skłóciemy | Niech się zerwą, niech idą za nami
    Naszą pieśnią ich spokój skłóciemy | Niech się zerwą, niech idą za nami
  5. Więc gdy zgasły nadziei promienie | Zanim zorza zaświeci nam blada
    Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
    Stańmy jako upiorów gromada | We krwi wrogów nasyćmy pragnienie

13 Kornel Ujejski – Z dymem pożarów

Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej, | Do Ciebie, Panie, bije ten głos!
Skarga to straszna, jęk to ostatni, | Od takich modłów bieleje włos.
My już bez skargi nie znamy śpiewu, | Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,
Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu, | Sterczy ku Tobie błagalna dłoń.

Ileż to razy Tyś nas nie smagał, | A my ze świeżych nie zmyci ran,
Znowu wołamy: On się przebłagał, | Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan!
I znów powstajem w ufności szczersi, | Lecz za Twą wolą zgniata nas wróg,
I śmiech nam rzuca, jak głaz na piersi: | „A gdzież nasz Ojciec, a gdzież nasz Bóg?!

O, Panie! Panie! ze zgrozą świata, | Okropne dzieje przyniósł nam czas;
Syn zabił ojca, brat zabił brata, | Mnóstwo Kainów jest w pośród nas.
Ależ o Panie! oni niewinni, | Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Inni szatani byli tam czynni; | O! rękę karaj, nie ślepy miecz!

I z Archaniołem Twoim na czele | Pójdziemy wszyscy na straszny bój,
I na drgającem szatana ciele | Zatkniemy sztandar zwycięski Twój!
Zbłąkanym braciom otworzym serca, | Winę ich zmyje wolności chrzest;
Wtenczas usłyszy podły bluźnierca | Odpowiedź naszą: „Bóg był i jest!“

14 Szumny wiatr wionął

Szumny wiatr wionął po pustym stepie | I śnieżną zamieć w obłoki wzbił,
Tuman tam biały rwie się i trzepie, | Jak z huraganu rzęsisty pył.
Tuman tam biały rwie się i trzepie, | Jak z huraganu rzęsisty pył.

A po tym stepie pocztowa droga, | Jak szarfa, srebrnych uwita nić,
Piekłem wyryta, czy z woli Boga, | Tego odgadnąć daremnie chcieć.
Piekłem wyryta, czy z woli Boga, | Tego odgadnąć daremnie chcieć.

A po tej drodze z wichrami fali | Pędzą kibitkę w odległy szlak
I dzwonek tylko słychać w oddali, | Jak pogrzebowy umarłych znak.
I dzwonek tylko słychać w oddali, | Jak pogrzebowy umarłych znak.

W kibitce widać postać młodzieńca, | Smutne, lecz dumne spojrzenie słał,
Na twarzy jego był ślad rumieńca, | Lecz ten za chwilę już zniknąć miał.
Na twarzy jego był ślad rumieńca, | Lecz ten za chwilę już zniknąć miał.

Wyjrzał z kibitki, potrząsnął głową, | Nie dbał, że wzbudzi w żandarmie gniew,
Oczy swe zwrócił w stronę stepową, | A pierś tęsknoty jęknęła śpiew:
Oczy swe zwrócił w stronę stepową, | A pierś tęsknoty jęknęła śpiew:

Próżno na zachód łzą oczy zlane | Tęskne spojrzenia rzucają tam,
Gdziem ja opuścił mój kraj kochany | I już na wieki żegnać go mam.
Gdziem ja opuścił mój kraj kochany | I już na wieki żegnać go mam.

Nie ujrzę więcej mojego sioła, | Rodziny mojej nie ujrzę, nie,
Ani dziewczyny, mego anioła, | Nie ujrzę więcej, nie ujrzę, nie!
Ani dziewczyny, mego anioła, | Nie ujrzę więcej, nie ujrzę, nie!

Łotry w kajdany skuli me dłonie, | Lecz wolnej duszy nie mogli skuć!
Zrzućcie kajdany! Ja się obronię, | Ja was nauczę, jak wolność czuć!
Zrzućcie kajdany! Ja się obronię, | Ja was nauczę, jak wolność czuć!

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuj Czytaj więcej